uroki komunikacji nieporadnej
RSS
niedziela, 18 marca 2007
play - pulpa!

być może czwarty operator komórkowy ma bardzo ciekawą ofertę, jednak my, kierując się kampanią reklamową widzianą na ulicach Warszawy, chyba nie wybralibyśmy tej sieci.

 


 

kampania jest nudna, nieudolnie szokująca (dłoń z obciętymi palcami, z kikutów wylewa się czekolada(?) ), przekaz jest niejasny (o co chodzi z grupą ludzi o twarzy bobasa? a z tym tłumem w pościeli w kolorze play?), budzi niezamierzone (?) skojarzenia (hamburger z chustką Play zamiast mięsa, na litość boską, kogo skusi hamburger?), no i ma kiepsko dobranych modeli (para na gigantycznym billboardzie za Rotundą, widoczna też na stronie Playa: na ogromnym powiększeniu tego billboardu widać uderzająco nieszczere zdziwienie modelki - kompletny brak wyrazu w oczach...).

być może w tv jest lepiej, ale tej nie oglądamy...

ogólnie, z żalem (bo liczyliśmy na więcej, pamiętając chociażby Heyah) - pulpa. 

19:05, pulpaman
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 marca 2007
tonight we may lose the battle!

poniższe pokazuje, jak należy uważać na kontekst wypowiedzi... znaleźliśmy na rondzie de Gaulle'a:

tytuł cytatem jest z "Cabaret", pasuje nam tu.

20:49, pulpaman
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 lutego 2007
szykownie i higienicznie

przeglądając zeszłoroczne zdjęcia natrafiliśmy na takie coś. z Inowrocławia.

życie toczące się między teatrem a sanepidem... 

18:55, pulpaman
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lutego 2007
antyakcja

a dziś przykład akcji, która przyniesie zapewne odwrotne efekty od zamierzonych, pasuje zatem jak ulał do konwencji niniejszego kącika komunikatów zwichniętych.

ideowo rozbudzeni chłopcy (nie podejrzewamy dziewcząt), uzbrojeni w szprej wyszli w aleję szucha, demonstrować swą nienawiść do ministra romana:

fraza z aldo moro nadal, mimo upływu lat, popularna, pytanie, czy ktoś jeszcze pamięta kontekst, a jeśli tak - to czy naprawdę liczy na sympatię i utożsamienie się czytelnika z przekazem?

tu imię ministra kłuło w oczy na tyle, że ktoś pracowicie je usunął, no ale też to budynek rządowy, ministerialny, nie jakiś tam mieszkalny.

a to naprzeciw budynków rządowych.

autorzy napisów mogą z pewnością liczyć na wyrozumiałość i sympatię mieszkańców zachwyconych nowym wystrojem swoich budynków, oraz przechodniów, chłonących wysublimowany przekaz artystyczny. ogólnie - wszyscy jak jeden mąż / żona znienawidzą romana po lekturze inskrypcji.

a tak na serio, to spodziewaliśmy się, że rosnąca popularność blogów i innych form prostej komunikacji internetowej może zatrzymać falę takich wystąpień w świecie realnym. naiwni byliśmy, bo to przecież czynnik nielegalnej destrukcji jest w tym najprzyjemniejszy...

23:23, pulpaman
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 lutego 2007
deratyzacja przeciw szczurom

po dłuższej przerwie zeszliśmy na dół klatki schodowej i zobaczyliśmy to:

22:31, pulpaman
Link Komentarze (3) »
niedziela, 28 stycznia 2007
słuchasz a nie słyszysz

przypomniało nam się pewne zdjęcie, wykonane na ulicy Wareckiej w Warszawie. po prostu urzekła nas dyskretna ironia zestawienia dwoch szyldów:

22:25, pulpaman
Link Komentarze (2) »
niedziela, 21 stycznia 2007
narty na żarty

wczorajszy ciężki wypadek na Wielkiej Krokwi jest jednym z głównych newsów na największych polskich portalach. wszyscy trzymają kciuki za nieszczęsnego Czecha. portale rządzą się jednak swoimi prawami, na głównej stronie groch miesza się z kapustą. czasem jednak komunikaty rażąco do siebie nie pasują:

"Śniegu jest niewiele, ale my się nie dajemy. Wraz z wydawnictwem "Bezdroża"
ogłaszamy konkurs na optymistyczne zdjęcia nart i narciarzy, niekoniecznie na
białym puchu."...

10:40, pulpaman
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 stycznia 2007
grono.net - a to pulpa

a pulpę miesiąca przyznajemy zespołowi grono.net.

nie za głośną już wpadkę z wyciekiem danych użytkowników do google'a, ale za sposób obrony, uprawiany na forach publicznych .

bo sama wpadka jest naprawdę żadna. serwis zamknięty, do którego teraz już każdy praktycznie ma dostęp (bo chyba każdy ma tam już konto), trudno dalej nazywać zamkniętym. a jeśli dodatkowo wejdzie tam robot google'a... no to co z tego?

ale, panowie, na litość boską - mówić, że bo to zły robot był?...

22:00, pulpaman
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 stycznia 2007
tak! yes! qui??

okolice Narbutta i Puławskiej okazują się bardzo inspirujące. jakie to szczęście, że wkrótce zamieszkamy w okolicy... sklep z ciuchami second-hand reklamuje się wyjątkowo efektownie jak na tę branżę i już prawie robi wrażenie, gdy nagle dostrzegamy o jeden mały ogonek za dużo, z O robiący Q...

09:50, pulpaman
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 stycznia 2007
polska czcionka trudna czcionka

Natuzzi oferuje chyba dość drogie wyposażenie wnętrz. Piszemy chyba, bo niestety, zadowala nas Ikea. Na rogu Narbutta i Puławskiej, w nowym ładnym budyneczku mają swój salon. Efektowny. Niestety, na polskie znaczki nie starczyło...

14:50, pulpaman
Link Dodaj komentarz »